Mławianka Mława – Nadnarwianka Pułtusk 14.11.2010

Kibice Mławskiej Lechii wystawili na tym spotkaniu ponad 40-osobowy młyn wspierany przez 4 ziomków z Mazura Pisz. Ponadto w trakcie drugiej połowy prezentują oprawę w towarzystwie pirotechniki. Na tym spotkaniu melduje się również grupa sympatyków Nadnarwianki, która tego dnia nie jest chętna do wspólnych harców. 

Mławianka Mława: Nas z ekipy około 40 osób (w tym 4 Mazur Pisz), dodatkowo trochę nieletnich kibiców obok. Zbieramy się przez pierwszą połowę. Na płocie wieszamy trzy flagi. Gości 14 osób z dwoma flagami. Podbijamy do nich przed meczem, z propozycją spalania kalorii, jednak odmawiają. Pomagamy im z wejściem na stadion. Goście coś tam dopingują. U nas średnio to wychodzi, większość z nas w dalszym ciągu kontynuowała sobotnie imprezy. W drugiej połowie prezentujemy białe i czerwone folie, sektorówkę z orłem, w asyście ogni wrocławskich i rac. To byłoby na tyle. 

Nadnarwianka Pułtusk: Do Mławy przyjeżdżamy busem w 14 osób. Na sektor gości wchodzimy w ok. 20 minucie, po uprzednim spisaniu przez wiadome służby. Wywieszamy 2 flagi i od czasu do czasu zaznaczamy swoją obecność. Gospodarze określili się. Jedyne co mogę napisać o nich, to że z naszego punktu widzenia za bardzo nie było widać co było namalowane na sektorówce. Odmawiamy propozycji ustawki. Wielkie dzięki dla Mławskiej Lechii za pomoc przy wejściu na sektor oraz podziękowania dla Mławskiej Legii za wodę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii WSPOMNIEŃ CZAR. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *