Podsumowanie 3-4.06.2017

Kibice Tura Jaktorów są świetnym przykładem fanatyzmu zaszczepionego wśród młodzieży. Z meczu na mecz zaskakują coraz lepszymi choreografiami. Ponadto sympatycy Olimpii Warszawa udali się na wyjazd do Nowego Dworu, gdzie zaprezentowali piroshow. Najważniejszym wydarzeniem weekendu było jednak zdobycie Mistrzostwa Polski przez Legię Warszawa oraz feta na Starówce.

Mazovia Mińsk Mazowiecki – Dolcan Ząbki 03.06.2017

Dolcan: W sobotę 47 osób (kilku Olimpia!) melduje się na sektorze gości w Mińsku, piłkarze stają na wysokości zadania i w pierwszym sezonie po odrodzeniu klubu utrzymanie jest na wyciągnięcie ręki. Podziękowania dla Mazovii za wodę. 

Tur Jaktorów – KS II Raszyn 03.06.2017

Tur: Wczorajszy mecz dostarczył nam wiele radości. Przemarsz , oprawa i wygrana Tura. O godzinie 10 wyruszyliśmy spod kościoła w 15 osób i udaliśmy się stronę stadionu śpiewając do tego nasze przyśpiewki. Na stadionie na wyjście piłkarzy robimy oprawę składającą się z 4 granatów dymnych, 7 ogni wrocławskich, 6 rac oraz do tego powiewa 10 flag na kijach oraz wisi nasz nowy baner „ULTRAS TUR”. Po oprawie wywieszamy nasze pozostałe banery i pobijamy rekord osób w naszym młynie który liczył 36 osób a na stadionie zasiadło ogólnie około 60 osób. Na koniec cały nasz młyn ruszył w stronę piłkarzy na boisko ciesząc się razem ze zwycięstwa. W świetnych humorach wracamy do domów.

Świt II Nowy Dwór Mazowiecki – Olimpia Warszawa 04.06.2017

Olimpia: Za nami kolejny udany weekend. W sobotę wspieramy Braci z Dolcanu na ich wyjeździe do Mińska Mazowieckiego, gdzie wygrywają z miejscową Mazą i prawdopodobnie zapewniają sobie utrzymanie w IV lidze. Natomiast w niedzielę jesteśmy obecni w 30 osób na naszym wyjeździe do Nowego Dworu. Wyjazd bardzo klimatyczny i Ci, którzy odpuścili mają czego żałować. Podziękowania dla Dolcanu i Starej Gwardii za wsparcie! Kwintesencją tego dnia było zdobycie przez Legię Mistrzostwa Polski i zabawa do późnych godzin wieczornych na Starówce.

Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 04.06.2017

Nieznani Sprawcy: Za niecałe dwa miesiące minie 12 lat, odkąd jako grupa Nieznani Sprawcy jesteśmy częścią Legii Warszawa. Przez ten czas udało nam się zyskać tyle Waszego zaufania, że z roku na rok możemy, ku chwale Legii pozwalać sobie w kwestii opraw na więcej i cały czas podnosić poprzeczkę. Miejcie świadomość, że to dzieje się dzięki Wam! Piszemy to od kilku lat, ale z czystym sumieniem możemy to napisać znowu-za nami udany sezon. Wiadomo, że jakby interesowała nas piłka, to zostalibyśmy piłką, ale fajnie było spełnić marzenia i zagrać w Lidze Mistrzów. Zanim tam dotarliśmy, odpaliliśmy trochę rac w Dublinie i 90 minut później byliśmy już bardzo blisko. W rewanżu w Warszawie zaprezentowaliśmy Ruletkę i zgodnie z hasłem historia zatoczyła koło. Kibicowsko w LM narobiliśmy, jak to mamy w zwyczaju, trochę zamieszania, zaprezentowaliśmy pamiętną oprawę, która szybko obiegła świat i raczej zostawiliśmy po sobie nie najgorsze wrażenie. Był też wyjazd do Wrocławia gdzie siurki z policji chciały nam uniemożliwić odpalenie piro zakazując wniesienia sektorówki, jak wyszło wszyscy pamiętamy. Potem na Ł3 mieliśmy okazję znowu zobaczyć gentlemana z meczu z Borussią i przyszedł czas na odrabianie ligowych zaległości. Następnie wybraliśmy się do Gdańska z ambitnymi planami, dzięki Wam te plany udało się zrealizować w 100% i pięciostronna kartoniada na wyjeździe stała się faktem, nie zabrakło oczywiście piro i informacji dla reszty Polski. Następnie przyszedł czas na wyjazd do Poznania, który zapewne będziemy pamiętać długie lata, nie tylko ze względu na kolejny pokaz pirotechniczny w NaSzym wykonaniu. Na meczu z Wisłą znowu trochę podymiliśmy i powoli czekaliśmy już na spotkanie z Lechem. Na owym meczu zaprezentowaliśmy dwie oprawy, kartoniadę z hasłem z piosenki, która zrobiła furorę w tym sezonie, oraz jasno daliśmy do zrozumienia, że przyświecają nam najwyższe cele. Na jedynym wyjeździe w rundzie mistrzowskiej nie mogło zabraknąć, chociaż odrobiny piro i mogliśmy odliczać dni do ostatniego meczu. Na meczu, który jeszcze świeżo mamy w pamięci, zaprezentowaliśmy cztery oprawy, jedną nietypowo, już 30 minut przed pierwszy gwizdkiem. Na Mistrzem Polski jest Legia z dachu zaprezentowany został piłkarz z jasnym przekazem. Jako że mecz nietypowy to i pojawiliśmy się z racami i oprawą na trybunie wschodniej. Potem przyszedł czas na palenie ton pirotechniki przez praktycznie całą drugą połowę, pod koniec było trochę nerwówki, ale na szczęście mogliśmy ostatni raz w tym sezonie odpalić race i cieszyć się mistrzostwa! Wszystko to dzięki Wam. To Wy sprawiacie, że możemy wspólnie te plany realizować. Nigdzie indziej w Polsce ultrasi nie mogą liczyć na tak niesamowite wsparcie reszty trybun. Dziękujemy Wam, za wszystkie niezapomniane mecze w tym sezonie, za każdą pomoc, jaką od Was uzyskaliśmy, za godziny spędzone pod sektorówkami, za każdą złotówkę wrzucaną do puszki. Dziękujemy za to, że w niecałe trzy godziny, w sobotni wieczór jesteście w stanie stawić się w 50 osób i bez słowa działać z nami. Dziękujemy, że od lat razem tworzymy coś wspaniałego! Pamiętajcie o tym, żeby w życiu przyświecały Wam najwyższe cele!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii SEZON 2016/2017. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *