Janusz Waluś – Stay Strong Brother!

Kibice Legii Warszawa od wielu lat aktywnie wspierają naszego rodaka Janusza Walusia. Niedawno dostali od niego zgodę na używanie tytułowego „Janusz Waluś Official Support Club”, tym samym rozszerzając swoje działania również na krajową płaszczyznę. Na tegorocznej pielgrzymce pojawili się z transparentem odwołującym się do bardzo ważnych słów wypowiedzianych przez Walusia. My ze swojej strony zachęcamy do zapisów na koszulki zorganizowanych przez Legionistów. Stay Strong Brother!

Janusz Waluś. Większość społeczeństwa młodszej generacji nie wie kto to i biorąc pod uwagę fakt ile lat przebywa już w więzieniu w Pretorii, wcale to nie dziwi. Zatem krótko. Polski emigrant, który w latach 80. porzucając dokuczliwy krajowy komunizm rujnujący słynnymi „domiarami” małą rodzinną firmę, wyjechał do RPA. Tam, patrząc na polityczną degrengoladę, chaos i coraz większe wpływy komunistów, nawiązał kontakt z tamtejszymi prawicowymi ugrupowaniami a ostatecznie zdecydował się na radykalny krok i w kwietniu 1993 roku dokonał udanego zamachu na lidera czarnych komunistów, niejakiego Chrisa Haniego. Schwytany, początkowo skazany został na karę śmierci, wobec jednak jej zniesienia w RPA,wyrok zamieniono na dożywocie.

Janusz Waluś od ponad 23 lat siedzi w więzieniu. Owszem, za zabójstwo ale to już niemal ćwierć wieku, a ponadto gdyby prześledzić biografię ofiary, to działalność terrorystyczna w której ginęli ludzie nie była jej na pewno tematem obcym. Hani zginął a Waluś zabił w wyniku walki politycznej. Codziennie na świecie, pod szyldem walki z terroryzmem, w wojnach domowych podsycanych przez mocarstwa, giną setki ludzi, cywilów, dzieci, starców i jakoś nikt do więzienia za to nie idzie. A Janusz Waluś swoją karę odbył. I czas upomnieć się o jego osobę i pamięć, co od jakiegoś czasu w mizernym wymiarze się już dzieje. Transparent ze wsparciem dla niego wisiał na naszym meczu w Rzymie ale także widziany był na stadionie Jagiellonii i Rakowa Częstochowa oraz w trakcie spotkań piłkarskich niższych lig.

W marcu tego roku sąd zdecydował, że Janusz Waluś powinien wyjść na wolność. Oczywiście sądy, ich niezależność i niezawisłość sobie, a polityka sobie i po wrzaskach czarnych komunistów stanęło na niczym. Rysuje się jednak szansa, że w kolejnym postępowaniu którego termin oczywiście jest przeciągany w czasie ile się da aby tylko rozprawa się nie odbyła, coś się zmieni. Nie ma co zapeszać, czekamy i chcemy w tym czasie wspierać Janusza. Od pewnego czasu jesteśmy z nim w kontakcie, choć oczywiście nie jest to codzienna pogaducha czy smsy słane dziesiątkami w dwie strony. Dostaliśmy kilka telefonów, które jednak z racji kolejki do tej formy kontaktu wielu więźniów, ograniczają się do krótkich rozmów. Wiadomym też jest, że pierwszeństwo w tej materii ma rodzina z którą także jesteśmy w stałym kontakcie. Janusz, pomimo faktu że internet jest dla niego abstrakcją, dzięki życzliwym mu ludziom jest doskonale zorientowany co się dzieje na trybunach w jego sprawie i jak sam mówi, jest to dla niego ogromne wsparcie psychiczne. Sama świadomość, że ktoś o nim jeszcze pamięta, gdy przez 23 lata zdążyło już wyrosnąć całe dorosłe pokolenie Polaków, jest jak zastrzyk nadziei.

Celem tego wątku jest rozpropagowanie jego historii i więziennej doli, ale także wymierna pomoc. Nie trzeba chyba tłumaczyć jak wygląda więzienie w RPA i że słowo luksus jest tam nieznane. Nie będę tu wchodzić w szczegóły ale dostarczenie czystej koszuli czy t-shirta to niezła ekwilibrystyka. Telefon do Polski, czy do nas czy do rodziny, też kosztuje. Jako Legia przekazaliśmy pewną kwotę, którą nasz bohater już otrzymał i jest bardzo szczęśliwy. Jak sam powiedział pół żartem w czasie rozmowy telefonicznej: teraz to ja jestem milioner! I oczywiście podziękował serdecznie. Niemniej chcemy, aby jego pobyt tam był komfortowy na ile to możliwe, w związku z czym zbieramy dalej.

Jeżeli chcecie w jakiś sposób wspomóc Janusza Walusia to macie do tego świetną okazję. Ruszyły zapisy na koszulki cegiełki, z których cały zysk zostanie przeznaczony na pomoc dla więzionego w dalekim kraju rodaka. Rozmiarówka od S do XXXL. Koszulki są bardzo dobrej jakości. Cena to jedyne 30 zł. Zapisy możecie składać na maila: januszwalus.ofc@gmail.com.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOŚCI. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Janusz Waluś – Stay Strong Brother!

  1. Ciekawe informacje już dawno nie czytałem takiego fajnego artykułu.

  2. WH/14/EU pisze:

    Polecam książkę „Zabić Haniego. Historia Janusza Walusia” . Warto mieć bo cena nie jest ogromna, kiepy są droższe ;-P

  3. Ciekawe informacje już dawno nie czytałem takiego fajnego artykułu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *